Grupa II

Ikona obiektów
    Grupa wykorzystuje dramę. Tworzy scenę i troje uczniów zmienia się w wieszcza Adama, Marka Grechutę oraz Grzegorza Turnaua. Dwóch recytuje Romantyczność, akcentując cytat z piosenki, natomiast jeden śpiewa piosenkę Pejzaż horyzontalny Grzegorza Turnaua jako tło. Efektem będzie zapis notatki, w której uczniowie przedstawią istotę wiedzy, ale powinni w niej wykorzystać cytaty z piosenki Marka Grechuty oraz związki frazeologiczne.
    Rzeczywistość wymaga współczesnych form przekazu, aby być zrozumianą. Doskonale spełnia te kryteria twórczość Wisławy Szymborskiej - mistrzyni "minimaxu" - minimum słów, maximum treści.

Ikona obiektów Materiały pomocnicze


Ikona obiektów

Adam Mickiewicz
Romantyczność

Methinks, I see… Where?— In my mind's eyes.

Shakespeare[1]

Zdaje mi się, że widzę… Gdzie?Przed oczyma duszy mojej.
1

Miłość romantyczna, Miłość silniejsza niż śmierć, SzaleniecSłuchaj dzieweczko!
— Ona nie słucha. —
To dzień biały! to miasteczko!
Przy tobie nie ma żywego ducha,

5

Co tam wkoło siebie chwytasz?

Kogo wołasz, z kim się witasz?

— Ona nie słucha. —

To jak martwa opoka

Nie zwróci w stronę oka,

10

To strzela wkoło oczyma,

To się łzami zaleje,

Coś niby chwyta, coś niby trzyma,

Rozpłacze się i zaśmieje.

— „Tyżeś to w nocy? to ty Jasieńku!

15

Ach! i po śmierci kocha!

Tutaj, tutaj, pomaleńku,

Czasem[2] usłyszy macocha!…

Niech sobie słyszy… już nie ma ciebie,

Już po twoim pogrzebie!

20

Ty już umarłeś? Ach! ja się boję!…

Czego się boję mego Jasieńka?

Ach, to on! lica twoje, oczki twoje!

Twoja biała sukienka!

I sam ty biały jak chusta,

25

Zimny… jakie zimne dłonie!

Tutaj połóż, tu na łonie,

Przyciśnij mnie, do ust usta!…

Ach, jak tam zimno musi być w grobie!

Umarłeś, tak, dwa lata!

30

Weź mię, ja umrę przy tobie,

Nie lubię świata.

Źle mnie w złych ludzi tłumie:

Płaczę, a oni szydzą;

Mówię, nikt nie rozumie:

35

Widzę, oni nie widzą!

Śród dnia przyjdź kiedy… To może we śnie?

Nie, nie… trzymam ciebie w ręku,

Gdzie znikasz, gdzie mój Jasieńku?

Jeszcze wcześnie, jeszcze wcześnie!

40

Mój Boże! kur się odzywa[3],

Zorza błyska w okienku.

Gdzie znikłeś! ach! stój Jasieńku!

Ja nieszczęśliwa!” —

Tak się dziewczyna z kochankiem pieści,

45

Bieży za nim, krzyczy, pada;

Na ten upadek, na krzyk boleści,

Skupia się ludzi gromada.

„Mówcie pacierze! — krzyczy prostota —

Tu jego dusza być musi.

50

Jasio być musi przy swej Karusi,

On ją kochał za żywota!”

I ja to słyszę, i ja tak wierzę,

Płaczę i mówię pacierze.

Mądrość— „Słuchaj dzieweczko!” — krzyknie śród zgiełku

55

Starzec, i na lud zawoła:

„Ufajcie memu oku i szkiełku,

Nic tu nie widzę dokoła.

— Duchy karczemnej tworem gawiedzi,

W głupstwa wywarzone kuźni[4];

60

Dziewczyna duby smalone[5] bredzi,

A gmin rozumowi bluźni”.

„Dziewczyna czuje, — odpowiadam skromnie —

A gawiedź wierzy głęboko:

Czucie i wiara silniej mówi do mnie,

65

Niż mędrca szkiełko i oko.

Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,

Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce;

Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!

Miej serce i patrzaj w serce!”

Przypisy

[1]

Motto wzięte z Szekspirowskiego Hamleta (akt I, scena 2).

[2]

Czasem (z białorus.) — a nuż, może przypadkiem.

[3]

Pianie koguta miało płoszyć duchy, upiory itp.

[4]

W autografie do tego wiersza dał poeta dopisek: „Ob. Rosp. w Dzien. Wileń.”. Miał na myśli rozprawę Jana Śniadeckiego przeciw romantyczności, wydrukowaną w zeszycie „Dziennika Wileńskiego” ze stycznia 1819 r.

[5]

duby smalone — głupstwa, brednie, rzeczy zmyślone, koszałki-opałki. Dubiel w staropolszczyźnie znaczył tyle co: głupiec, prostak.